Reklama

55fb26c6964a7_o,size,445x270,q,71,h,277bc1

UEFA podjęła decyzję, że równowartość jednego euro z każdego biletu sprzedanego na mecze pierwszej kolejki Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej przeznaczone zostanie na pomoc uchodźcom. Każdy klub mógł sam wybrać którą z fundacji pomagającą uchodźcom wspomoże. Kibice Lecha ogłosili jednak, że w związku z taką polityką europejskiej federacji nie przyjdą na mecz.

Zebrali się pod stadionem z banerem o treści „stop islamizacji”. Oczywiście kryzys sportowy Lecha także zrobił swoje, ale jednak widok tak pustego stadionu, który może pomieścić ponad 43 tysiące widzów był wyjątkowo przygnębiający.

Na pierwszy mecz fazy grupowej Ligi Europejskiej , który miał być wielkim świętem w Poznaniu, przyszła garstka widzów. Widok po wyjściu na trybuny był zatrważający – zaledwie 7934 osoby siedzące w grupkach w różnych miejscach, nietworzące żadnego jednolitego organizmu, z chaotycznymi reakcjami na wydarzenia.

Żeby dobrze uświadomić sobie, z jaką skalą upadku mieliśmy do czynienia, wystarczy powiedzieć – to była najniższa frekwencja, odkąd w 2010 roku otwarto nowy stadion. Niższa nawet od tej na rewanżowym meczu Pucharu Polski ze Zniczem Pruszków (po wygranej 5:1 w pierwszym meczu).

Mistrz Polski zremisował z Belenenses Lizbona 0:0

untitled

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PS

Zdjęcia : lepszypoznan.pl, pbs.twimg.com

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!