Reklama

EM-1-300x236

Gol samobójczy pozwolił wyłonić drugiego ćwierćfinalistę Euro 2016. W spotkaniu Walii z Irlandią Północną pechowcem został gracz Ulsteru –  Gareth McAuley.

 W drugim spotkaniu 1/8 finału spotkały się dwie drużyny brytyjskie – Walia i Irlandia Północna. Mecz na paryskim Parc de Princes nie był porywającym widowiskiem. Jedyny gol padł w 75. minucie po samobójczym strzale Garetha McAuleya. Północnoirlandzki obrońca przeciął niefortunnie dośrodkowanie Garetha Bale’a i posłał piłkę do własnej bramki. Przegrani po raz trzeci w ME doznali porażki 0:1, wcześniej z Polską i Niemcami, ale ta wyeliminowała ich z turnieju.
Dużo ciekawiej niż na boisku było na trybunach. Fani Irlandii Północnej wypominali Walijczykom to, że głosowali za wyjściem z Unii Europejskiej (Anglia i Walia głosowały w ten sposób, Szkocja i Irlandia Płn. za pozostaniem). – Chcieliśmy zostać, chcieliśmy zostać, nie jesteśmy głupi, chcieliśmy zostać – śpiewali kibice. Nie mogło zabraknąć też słynnego „Will Grigg is on fire”, na co Walijczycy odpowiadali „macie tylko jedną piosenkę”. Irlandczycy ripostowali: macie tylko jednego piłkarza!
Walijczycy, którzy debiutują w mistrzostwach Europy, a do tej pory ich największym sukcesem było miejsce w „ósemce” drużyn globu w 1958 roku, ćwierćfinałowego przeciwnika poznają w niedzielę, a wyłoni go potyczka Belgii z Węgrami. Spośród tych zespołów wywodzić się będzie ewentualny rywal Polaków w półfinale.
fans

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!