Reklama

0005K80FD6O0UDBE-C122-F4

Kończy się piękna przygoda reprezentacji Polski na francuskich Mistrzostwach Europy. Wczoraj nasza drużyna przegrała w rzutach karnych z Portugalią i to oni zagrają w półfinale EURO 2016. Mimo porażki mamy jednak wielkie powody do dumy, ponieważ sam awans do ćwierćfinału europejskiego czempionatu to wielki sukces naszej piłki.

Przedstawiamy Wam to co po tym meczu powiedzieli najwięksi aktorzy tego spotkania.

Nawałka: „W szatni wśród piłkarzy jest olbrzymi niedosyt”

Zaraz po meczu głos zabrał selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka:

„Myślę, że dostarczyliśmy kibicom naprawdę bardzo dużo radości. Piłka nożna znowu odzyskała swoje miejsce w sercach fanów, to fantastyczne. Po meczu trudno o takie mądre podsumowania, przyjdzie czas na dokładną analizę. Cały czas bardzo analitycznie podchodzimy do tego, co dzieje się zarówno podczas meczów, jak i na treningach, i na pewno wyciągniemy właściwe wnioski.

– W szatni wśród piłkarzy jest olbrzymi niedosyt. Natomiast my musimy już myśleć, co będzie dalej, wykorzystać to doświadczenie, jakie zawodnicy zyskali w tym turnieju. Myślę, że jest to olbrzymi kapitał. Ale wiadomo, że trzeba to przeżyć, jest trochę smutku, ale z pewnością za chwilę będzie coraz więcej radości.

– Na razie jeszcze żyjemy meczem. Zbyt dużo jeszcze jest emocji, żeby rozmawiać o przyszłości mojej posady”.

Błaszczykowski: „Biorę to na klatę”

Trudne chwile przeżywał na pewno jeden z najlepszych polskich piłkarzy na EURO 2016, Kuba Błaszczykowski, który w kulminacyjnym momencie zmarnował rzut karny przesądzający o odpadnięciu Polski z francuskiego turnieju. Piłkarz zachował jednak wielką klasę i wziął całą winę na siebie:

„Ciężko mi coś powiedzieć. Trzeba czasu, by to zrozumieć i wyczyścić głowę. Ale cóż, muszę to wszystko wziąć na klatę. Zdaję sobie sprawę, że takie jest życie” – powiedział Błaszczykowski na antenie TVP. „Biorę to na klatę. Mogę tylko powiedzieć, że naprawdę przykro mi z tego powodu i zdaje sobie sprawę, jak duża szansa była przed nami” – dodał.

„Będę dalej walczył. W moim życiu zbyt wiele razy leżałem na ziemi, żeby nie wiedzieć, że najważniejszą rzeczą jest to, żeby dalej walczyć” – podkreślił reprezentant Polski.

Ronaldo: „Polacy to silny zespół”

Cytowany przez portugalski dziennik „A Bola” Cristiano Ronaldo  pochwalił polski zespół:

Polacy dobrze grali, to silny zespół. Grają intensywnie, wysoko, są doświadczeni. To był trudny mecz, w ćwierćfinale nie ma słabych drużyn – powiedział Ronaldo, który przecież po pierwszym meczu grupowym – z Islandią (1:1) – stwierdził, że rywale prezentują małą mentalność i przez to za wiele na mistrzostwach nie ugrają.

– Ale byliśmy od Polaków lepsi, stworzyliśmy więcej sytuacji i wygraliśmy zasłużenie. Rzuty karne to loteria, ale dobrze je wykonywaliśmy. Gratuluję moim kolegom, trenerowi i jego sztabowi. Teraz trzeba przeanalizować następnego rywala, zrobimy to dobrze i damy z siebie wszystko w półfinale – zakończył słynny piłkarz.

Fernando Santos’ „Polska grała świetnie”

Polską reprezentację komplementował również selekcjoner naszych rywali, Fernando Santos:

-Sam mecz nie zaczął się dobrze, Polska zaczęła świetnie. Nasz plan opierał się na trzech piłkarzach w pomocy, William, Renato, Adrien są silni fizycznie. Polska grała świetnie. Lewandowski i Milik bardzo dobrze, Grosicki był bardzo szybki. Ale wiedzieliśmy, że tak będzie. Z czasem kontrolowaliśmy grę. Zaczęliśmy tracić pole, więc poprosiłem Renato, żeby przesunął się na bok, a Nani jako fałszywa „10”. I sytuacja się poprawiła. Potem prowadziliśmy grę, ale Polska to wyjątkowy zespół, wiedzą jak kontrolować, jak odpocząć i przeczekać falę ataków. Ale cały czas byliśmy lepsi, staraliśmy się minimalizować zagrożenie. Mieliśmy lepsze szanse, choć Polska też miała swoje okazje. Wydaje mi się, że sprawiedliwie wygraliśmy- zakończył trener Portugalii.

Fabiański: „Nasza drużyna idzie w dobrym kierunku”

Odpadnięcie w tej fazie rozgrywek po rzutach karnych boli. Przecież nie przegraliśmy meczu – powiedział nasz brakarz numer 1. – Dobrze zaczęliśmy, szybko strzeliliśmy bramkę, mieliśmy kontrolę, kreowaliśmy sytuacje. Wystarczył jeden moment nieuwagi i trochę szczęścia rywali.

Fabiański podkreśla, że Polska zagrała naprawdę dobry mecz. – Nie było momentu, w którym rywale zepchnęliby nas do defensywy – mówi. To był lepszy mecz niż ze Szwajcarią. Zwalnialiśmy grę, utrzymywaliśmy się przy piłce. Może nie było to ładne dla kibiców, ale spotkanie mieliśmy pod kontrolą. Zabrakło kropki nad „i”.

Jesienią Polaków czeka walka o awans do mistrzostw świata. – Jeśli wyciągniemy z tego turnieju dobre wnioski i nie przesadzimy z pewnością siebie, to może być on dla nas mocnym kopem, dzięki któremu potwierdzimy, że nasza drużyna idzie w dobrym kierunku – kończy Fabiański. – Za kilka dni, oceniając to wszystko na spokojnie, każdy z nas będzie miał powody do zadowolenia.

 

Podsumowując jest może żal i szkoda, bo każdy z nas chciałby aby ten „piękny sen” trwał aż do 10 lipca i dnia finału, ale z drugiej strony możemy być dumni ,bo drużynę Nawałki można wymieniać jednym tchem obok zespołów Kazimierza Górskiego i Antoniego Piechniczka. Podobny poziom piłkarzy, no i podobne emocje. Po tylu latach znowu możemy przeżywać chwile, do których polscy kibice będą już zawsze wracać we wspomnieniach.

Lewandowski_Poland-1024x460

 

 

PS

Zdjęcia: Bartłomiej Zborowski /PAP , google.com

 

 

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!