Reklama

‼ CÓŻ TO BYŁ ZA WIECZÓR IRLANDZKIEJ PIŁKI ‼

 

☘ Zaczęło się jednak niezbyt pomyślnie. Jako pierwszy przedstawiciel Zielonej Wyspy w Lidze Europy na boisko wybiegł Bohemian Football Club. „The Bohs” mierzyli się w Székesfehérvár z miejscowym 🇭🇺Fehérvár FC. Ekipa z północnego Dublina zanotowała ostatnio imponującą serię zwycięstw z lidze (wygrali wszystkie spotkania po restarcie) i można było liczyć na ich dobry występ na Węgrzech. Faktycznie „Cyganeria” pokazała się z niezłej strony, ale wystarczyło to tylko na remis. Po dogrywce doszło do rzutów karnych (nie ostatnich tego wieczora), w których lepsi byli Węgrzy.

➡ Fehérvár FC 🆚 Bohemian Football Club = 1:1 k. 4:2

💚 O godz. 20:45 na boisko wybiegły zespoły z Irlandii Północnej, które miały już za sobą zwycięską rundę wstępną. Mecz drużyny z Belfastu zakończył się bez wielkiej historii – zgodnie z przewidywaniami wysoka porażka w 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿Szkocji.

➡ Motherwell 🆚 Glentoran = 5:1

💚 Wspaniałą historię napisała za to ekipa Coleraine FC. Piłkarze z Irlandii Północnej męczyli się w rundzie wstępnej z 🇸🇲La Floritą z San Marino, więc nie dawano im większych szans w starciu z 🇸🇮Mariborem, zwłaszcza że Słoweńcy tyle razy grali w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ile wszystkie polskie kluby razem wzięte. Irlandczycy objęli jednak prowadzenie w 62′ po bramce Jamesa McLaughlina i mimo wyrównania Słoweńców 3 minuty później, dotrwali dzielnie z remisem do końca dogrywki. Podczas rzutów karnych nie pomylił się nikt, a wspaniałe zwycięstwo przypieczętował w ostatniej serii Ben Doherty!

➡ NK Maribor 🆚 Coleraine FC = 1:1 k. 4:5

☘ A na zakończenie prawdziwy thriller zaserwował swoim kibicom stołeczny Shamrock Rovers F.C. „The Hoops” jako jedyni grali u siebie i zdawali się być faworytem starcia z fińskim 🇫🇮Ilves. Zaczęli jednak bardzo słabo, bo już w 10′ stracili bramkę z rzutu karnego, a trener Stephen Bradley przyznał po meczu, że „jedenastka” była zasłużona i jego podopieczni bardzo źle zaczęli. Wyrównał Graham Burke w 14′, ale w 62′ Finowie znowu wyszli na prowadzenie. Do wyrównania potrzebny był stały fragment gry (rzut rożny) i celna główka stopera Roberto Lopesa w 78′. Drugi stoper Liam Scales musiał opuścić boisko w 88′ (druga żółta kartka) i całą dogrywkę piłkarze z Dublina grali w dziesiątkę. Dotrwali do karnych, w których musieli strzelać absolutnie wszyscy piłkarze, łącznie z bramkarzami! Bohaterem okazał się weteran Alan Mannus, który sam perfekcyjnie wykonał swoją „jedenastkę”, a chwilę później obronił strzał rywala. Trzeba by to pewnie sprawdzić, ale być może wynik 12:11 w karnych jest rekordem w historii europejskich pucharów!

Shamrock Rovers F.C. 🆚 Ilves = 2:2 k. 12:11

 

Cóż to był za wieczór dla Coleraine FC i Shamrock Rovers F.C.❗ Wielkie brawa‼ 💜💚 🇮🇪

 

Bartosz Bolesławski

Irlandzki Futbol

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!