Reklama

Bardzo intensywne w ostatnich tygodniach rozmowy na temat powrotu do ligowych rozgrywek w Irlandii przynoszą póki co więcej znaków zapytania, niż konkrentów.

 

Jak informują media Irlandzki Związek Piłkarski FAI stara się przekonać kluby do powrotu na boiska we wrześniu. Perspektywa rogrywania meczów bez udziału publiczności, a co za tym idzie bez przychodów z biletów, jest jednak dla klubów nie do zaakceptowania. FAI musi zapewnić klubom wsparcie finansowe, aby powrót do grania był możliwy. Niestety informacje, które pojawiły się w ostatnich dniach nie napawają optymizmem.

Kiedy w zeszłym miesiącu FIFA uruchomiła pomoc finansową w wysokości $150mln i zapewniła, że jest to pierwszy krok pomocy federacjom piłkarskim, część osób w FAI zinterpretowała to w ten sposób, że kolejna transza będzie przekazana w niedalekiej przyszłości. Założono, że FIFA będzie chciała pomóc szczególnie mniejszym federacjom, takim jak federacja irlandzka, które nie są w stanie finansowo zrekompensować swoim klubom rozgrywanie meczów przy pustych trybunach.

Niestety jak nieoficjalnie można usłyszeć, kolejna pomoc finansowa to jest kwestia raczej dalszej przyszłości i najprawdopodobniej będzie ona mieć formę pożyczki, którą trzeba będzie spłacić.
Innym pomysłem FAI na pozyskanie dodatkowych środków mają być przychody ze sprzedaży praw do relacji meczów on-line. Tymczasowy wiceprezes FAI Niall Quinn jest przekonany, że kibice w Irlandii i poza Irlandią będą chcieli oglądać mecze, jeśli będą mieć taką możliwość. Zgodnie z wyliczeniami FAI 800-900 subskrybentów wystarczyłoby, żeby pokazywanie meczu on-line było opłacalne.

Tyle tylko, że prawa do pokazywania meczów ligi irlandzkiej mają w chwili obecnej telewizje RTE oraz eirSport oraz firma Trackchamp relacjonująca mecze on-line poza granicami Irlandii. Nowy partner medialny na wstępie musiałby więc w całości lub dużej części odkupić prawa. Dodatkowo trudno sobie wyobrazić, żeby w sytuacji, kiedy sportu na żywo jest bardzo mało, RTE lub eirSport zgodziły się na rezygnację ze swoich praw.

Zdaniem FAI, jeśli nie uda się powrócić do rozgrywek ligowych we wrześniu to szanse na powrót do grania w 2020 będą bardzo znikome. FAI poprosił o kolejny tydzień na przygotowanie propozycji, która przekonałaby kluby do grania bez udziału publiczności.

Perspektywa oczekiwania na powrót do ligowej piłki dopiero we wrześniu nie pomaga również irlandzkim pucharowiczom. Jeśli kwalifikacje do europejskich pucharów zostaną rozegrane latem Dundalk, Shamrock Rovers, Derry City oraz Bohemians przystąpią do nich bez odpowiedniego trybu meczowego. Aby pomóc tym klubom w przygotowaniu się do pucharów, FAI rozważa przeprowadzenie pomiędzy tymi zespołami turnieju. Miałby on potrwać 10-14 dni i zostałby rozegrany na Stadionie Aviva w Dublinie. Po rozegraniu rundy każdy z każdym dwa najlepsze zespoły spotkałyby się w meczu finałowym. Podobne rozgrywki miały miejsce w latach 1998-2001 na Stadionie Tallaght. Termin turnieju pozostaje kwestią otwartą w zależności do decyzji UEFA co do terminów przeprowadzenia kwalifikacji.

 

 

Bartosz Bukowski

Źródło: thesun.ie

Zdjęcia: Instagram/sseairtricityleague

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!