Reklama

FB_IMG_1438671808096

Platini wpadł w poważne kłopoty, bo nie potrafił logicznie wytłumaczyć, czemu w 2011 r. wziął od Seppa Blattera (ówczesnego prezydenta FIFA) 2 mln franków szwajcarskich za „usługi konsultacyjne”, które rzekomo wykonał dziewięć lat wcześniej. Media spekulowały, że była to łapówka za poparcie Blattera w wyborach z 2011 r. i załatwienie głosów prezesów federacji z Europy. Blatter pokonał dzięki nim Katarczyka Mohammeda bin Hammama.

Francuz nie potrafił przekonująco wyjaśnić za co otrzymał pieniądze. W rozmowie z „Le Monde” opowiadał, że sprawa ma źródło w 1998 roku. Wówczas prezydent FIFA miał mu zaproponować współpracę za milion franków rocznie. Wkrótce potem Blatter miał oświadczyć, że to zbyt dużo i obaj panowie umówili się na 300.000 franków rocznie. Gdy pieniądze nie napływały Platini miał się o nie upomnieć i za cztery lata pracy zażądał dwóch milionów. Dlaczego tyle, skoro cztery razy 300.000 to 1,2 mln? Prezydent UEFA tłumaczył się… roztargnieniem.
platini_v057

Komisja w raporcie, który został już przedstawiony władzom FIFA, uznała Francuza winnym i zasugerowała dożywotnie zawieszenie. Początkowo mówiło się o tym, że Platini zostanie zawieszony na 5-6 lat, ale ponoć najsurowszy wymiar kary przeforsowała prawniczka Vanessa Allard, członkini komisji. Platiniego prawdopodobnie czeka teraz przesłuchanie przed wydziałem orzeczniczym.

PS

 

 

 

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!