Reklama

13102694_10153751638085547_1045236919888771558_n

Międzynarodowa Rada Piłkarska (IFAB) wprowadzi nowe przepisy, poinformował o tym znany angielski dziennikarz sportowy Henry Winter. Zmiany w dużej mierze obejmują sytuacje związane z rzutami karnymi czy karaniem zawodników, kiedy przekroczą przepisy. Nowe zasady będą obowiązywały już od 1 czerwca, co oznacza, że będziemy mogli je ocenić już w trakcie Euro 2016.

Czego można spodziewać się po nowych przepisach? Na ciekawy zapis rozmowy trafiliśmy podczas jednej z audycji Polskiego Radia. Tomasz Zimoch rozmawiał  w „Kronice Sportowej” z Szymonem Marciniakiem, obecnie najlepszym polskim sędzią, który będzie prowadził mecze mistrzostw Europy we Francji.

Polak jak na razie nie miał okazji, by uczestniczyć w spotkaniu Międzynarodowej Rady Piłkarskim, na którym byłyby szczegółowo tłumaczone wszystkie reguły, według których sędziowie będą musieli prowadzić spotkania.

– Najważniejsze dla mnie to zakończyć sezon. Na zgrupowaniu, które zakończyłem dwa tygodnie temu i które przygotowywało nas na Euro, nie chciano nam mieszać w głowach. Zmiany może nie są jakieś wielkie, ale do końca rozgrywek trzeba sędziować normalnie. Po 15 maja zaczniemy analizować zmiany, trzeba się do nich przygotować i troszeczkę przestawić. Niestety nie będzie możliwości, żeby przetestować je wcześniej – mówił Marciniak.

Zmiany obejmują sytuacje związane z rzutami karnymi czy karaniem zawodników, kiedy przekroczą przepisy. Najważniejsza dotyczy „podwójnej kary” za faul w sytuacji bramkowej. Dotychczas w podobnych zdarzeniach arbiter musiał ukarać faulującego czerwoną kartką, kiedy faulowany mógł dojść np. do sytuacji sam na sam z bramkarzem lub znajdował się przed pustą bramką. Według nowych przepisów, za taki faul karą będzie żółta kartka – oczywiście dopóki nie będzie to brutalny, rażący atak.

– Będzie to trzeba wprowadzić w życie tak troszeczkę „na sucho”, ale nie sędziujemy od dziś, także często trzeba się przestawiać, dopasowywać i bez problemów sobie z tym poradzimy – przyznał międzynarodowy arbiter.

Marciniak zdementował też pojawiające się doniesienia dotyczące tego, że zatrzymanie piłki ręką na linii pola karnego lub w sytuacji, gdy futbolówka bezsprzecznie zmierza do siatki, będzie skutkować czerwoną kartką i przyznaniem gola drużynie atakującej, bez konieczności wykonywania rzutu karnego.

Sytuacja, o której mowa, miała miejsce na przykład na mundialu w RPA w 2010 r., w którym Ghana odpadła z Urugwajem. W ostatniej minucie dogrywki Luis Suarez wybił piłkę z linii bramkowej ręką, zabierając rywalom zwycięstwo. Arbiter podyktował rzut karny, a Asamoah Gyan jedenastkę zmarnował. Ghana przegrała w rzutach karnych i odpadła z turnieju.

– To będzie wciąż czerwona kartka rzut karny, podobnie jak wszystkie tego typu zagrania celowe, pchnięcia i pociągnięcia za koszulkę – twierdzi Marciniak.

Najważniejsze ze zmian:

–  ostre wślizgi będą karane kartkami nawet jeśli nie dojdzie do kontaktu

– sędzia może pokazać czerwoną kartkę piłkarzowi przed rozpoczęciem meczu, ale za niego wejść może inny zawodnik, a zespół wykorzysta po prostu jedną zmianę

– przy wznowieniach od środka będzie można podawać piłkę do tyłu

– rzuty wolne po spalonych wykonywane będą z miejsca, w którym zawodnik pierwszy raz dotknął piłki, a nie z miejsca, w którym dał się złapać na spalonym

– jeśli zawodnik będzie „udawał” oddawanie strzału z rzutu karnego, by zmylić bramkarza, dostanie żółtą kartkę, a jego zespół straci „jedenastkę”

– jeśli bramkarz wyjdzie przed linię bramkową przy rzucie karnym, zobaczy żółtą kartkę

– w czasie serii rzutów karnych można zmienić bramkarza

– kontuzjowany zawodnik nie będzie mógł przebywać na boisku dłużej niż 20 sekund.

13083285_10153751662150547_3889688353476530052_n13138889_10153751638710547_1242420125382347843_n

 

Zródło: polskieradio.pl

Zdjęcia: kpaprocki.com

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!