Reklama

S

Po kilku miesiącach planowania naszego wyjazdu nadszedł nasz upragniony dzień 10 czerwca. Właśnie tego dnia rozpoczęła się nasza przygoda z Euro2016. Punktualnie o godzinie 7.30 wystartowaliśmy z Dublina do Londynu, gdzie po godzinie  startujemy w dalszą podróż tym razem miejscem docelowym było miasto Nantes. Gdy już wylądowaliśmy, jak najszybciej musieliśmy  dojechać na dworzec kolejowy i dalej wyruszyć w podróż tym razem TGV do samego La Baule gdzie swoją bazę w hotelu La Hermitage miała reprezentacja Polski.

Kiedy już dotarliśmy do La Baule szybko zameldowaliśmy się w naszym hotelu i oczywiście to nie koniec naszych wrażeń tego dnia. Udaliśmy się do Centrum Prasowego które zostało zbudowane specjalnie przez Polski Związek Piłki Nożnej dla polskich dziennikarzy. Ośrodek  zrobił na nas niesamowite wrażenie, duże przestronne i nowoczesne pomieszczenia, obsługiwane przez pracowników Związku. Na miejscu, oprócz najbardziej znanych polskich dziennikarzy sportowych  spotykamy również kilku naszych  reprezentantów Polski, min. Marcina Żewłakowa, Macieja Żurawskiego czy  Kamila Kosowskiego który pytał nas jak minęła impreza urodzinowa naszego Stowarzyszenia jaką mieliśmy w ostatni weekend maja w Dublinie. Kamil miał osobiście być w Irlandii w składzie drużyny Reprezentacji Śląska Oldbojów ale niestety w ostatniej chwili z powodu kontuzji musiał zrezygnować i zostać w kraju.

W godzinach wieczornych doszło do najważniejszego momentu, ponieważ wybraliśmy się do hotelu naszych piłkarzy L’Hermitage. Musimy przyznać że hotel był szczelnie chroniony przez policje i wojsko ale dzięki uprzejmości PZPN udaje nam się wejść do środka gdzie od razu spotkam selekcjonera Adama Nawałkę  któremu życzymy samych sukcesów. Trener nam podziękował za to że wierzymy w zespół i  prosił nas o jak najgłośniejszy doping z trybun stadionu w Nicei.

Następnego dnia, w sobotę z samego rana pobudka i znów udajemy się pod hotel naszych piłkarzy, którzy tego dnia wyjeżdżali  na pierwszy swój mecz czyli z Irlandią Płn. Zawodnicy powoli zaczęli wychodzi z hotelu do autokaru pod którym czekali  na nich licznie zebrani dziennikarze i spora grupa kibiców. Zawodnicy bez problemu podpisują nam koszulki i pozują do zdjęć. Wielki szacunek dla trenera Adama Nawałki który podchodzi do Polskich Fanów z Irlandii i przybija z nami tzw. piątke i zadaje nam jedno pytanie ,,Panowie gotowi do boju?” na co odpowiadamy -„zawsze i wszędzie”. Kolejni, którzy się z nami osobiście witają i podchodzą do nas to Artur Boruc, Grzegorz Krychowiak oraz rzecznik reprezentacji Jakub Kwiatkowski. Żegnamy naszych , którzy udają się w drogę do Nicei, a my resztę dnia postanawiamy pozwiedzać miasto La Baule. Ku naszemu zdziwieniu nachodzimy na bar o nazwie Irish Pub którego oczywiscie nie mogliśmy ominąć. Po krótkim odpoczynku i paru kuflach zimnego piwka musimy wybierać się w dalszą podróż za naszymi Orłami i już w środku nocy wyruszamy na lotnisko w Nants z którego mieliśmy lot do Nice.

Po dotarciu na lotnisko przechodzimy odprawę i gdy już czekamy na wejście do samolotu nagle zaczęła się panika i chaos jak się okazało została ogłoszona ewakuacja lotniska ponieważ ktoś pozostawił bez opieki bagaż. Na szczęście po około 2 godzinach spędzonych na zewnątrz okazuje się że to był fałszywy alarm i odlatujemy do Nicei.

Na miejscu po w przywitała nas przepiękna pogoda i od razu kierunek hotel szybkie ogarnięcie się  i wychodzimy na miasto, które żyło tym meczem co było widać od razu. Świetna wspólna zabawa Polaków i Irlandczyków. Centrum miasta zlewało się w kolory zielone i biało-czerwone. Kierujemy się w kierunku stadionu by wspierać naszych piłkarzy, a tam panuje świetna atmosfera przez całe spotkanie bardzo dobry doping dla naszych piłkarzy którzy  odwdzięczają się nam wygranym meczem po golu Arkadiusza Milika. Po meczu udajemy się jeszcze na spacer po centrum Nicei odwiedzamy kilka barów i wracamy na nocleg bo skoro świt mamy powrotny samolot do Nantes. Na nasze szczęście nasz lot odbył się już bezproblemowo.

13450079_1772103989736148_7824469106905296762_n

Po dotarciu już w godzinach popołudniowych do La Baule od razu kierujemy się w stronę hotelu piłkarzy. Udaje nam się wejść do hotelu i od razu niespodzianka- samym holu spotykamy  kapitana naszej reprezentacji Roberta Lewandowskiego wraz z jego kolegami z drużyny Sławek Peszko, Artur Boruc, Kamil Glik i Grzegorz Krychowiak . Miłe słowa od naszego kapitana, „O my już Was znamy Polscy Fani z Irlandii”- mówi do nas Robert, co jest na prawdę miłe. Chłopaki bez problemu pozują nam do zdjęć chwila pogawędki i życzymy im powodzenia. Spotykamy również innych piłkarzy sztab szkoleniowy- Tomasz Iwan, Bogdan Zając, Arek Milik czy prezes Boniek, w hotelu panuje naprawdę świetna rodzinna atmosfera. Wieczorem wybieramy się w okolice centrum miasta gdzie siedzimy sobie przy piwku w ogródku piwnym i możemy sobie pooglądać jak nasza kadra w małych grupkach jeździ  na rowerach relaksując się na  mieście. Warto wspomnieć że La Baule było bardzo przyjaznie nastawione do wszystkich Polaków.

 Następny dzień, wtorek wybieramy się ponownie do centrum prasowego gdzie mamy przyjemność wziąć udział w konferencji prasowej Reprezentacji Polski, na którą przybyli  drugi trener Bogdan Zając i dwaj zawodnicy -Jakub Wawrzyniak i Bartosz Kapustka. Po konferencji mogliśmy się spotkać z Bartkiem i trzeba przyznać że jest naprawdę bardzo miłym i skromnym chłopakiem. Ale tego dnia to nie koniec atrakcji dla nas mogliśmy uczestniczyć też w otwartym 15 minutowym treningu reprezentacji. Niestety ten dzień był już naszym ostatnim dniem w La Baule.

 Rano wybieramy się już do Paryża. Po dotarciu do stolicy Francji kierujemy się do naszego kolegi z Polski który mieszka od kilku lat w tym mieście i zgodził się nas przenocować. Przy tej okazji jeszcze raz wielkie dzięki dla Kamila, dzięki któremu mogliśmy czuć się jak u siebie.   Standardowo wieczorem wypad do pubu na piwko i przy okazji oglądamy we francuskim barze mecz Francja- Albania. Kolejny dzień to już czwartek  i dzień meczowy. Na początek postanawiamy wybrać się troszkę pozwiedzać miasto. Udajemy się pod Wieżę Eiffla na którą wjeżdżamy na samą górę, musimy przyznać że na szczycie już było czuć atmosferę meczu przeważają oczywiście Polacy w biało-czerwonych barwach.

Zbliża się godzina meczowa więc kierujemy się w kierunku Stade de France. Gdy już weszliśmy na stadion to od razu dreszczyk przechodzi po ciele niesamowita ilość Polaków szacuje się że było nas około 35 tysięcy. Panuje świetna atmosfera fantastyczny doping, stadion jest nasz. Piłkarze odwdzięczają się nam walką i po zaciętym meczu remisują bezbramkowo z drużyną Mistrzów Świata Niemcami. Zaraz po meczu kierujemy się w stronę noclegu ponieważ z samego rana co niektórzy mają powrotny już niestety samolot do Dublina a reszta wybiera się w dalszą podróż do Marsylii.

Po długiej i nużącej podróży pociągiem część z nas melduje się w Marsylii, gdzie podobnie jak wcześniej w Nicei czy Paryżu-miasto tonie w biało czerwonych barwach, małe grupki ukraińskich kibiców są mało widoczne, natomiast nasi standardowo nakręcają pozytywną imprezę i atmosferę w całym mieście. Przepiękny Stade Velodrome również opanowany przez polskich fanów, jak wiadomo mecz wygrywamy po bramce Jakuba Błaszczykowskiego co daje nam awans do rundy pucharowej.

Wszystko co dobre szybko się kończy, po 3 meczach grupowych wracamy do Irlandii, zmęczeni ale szczęśliwi bo wydarzyło się wiele pozytywnych rzeczy, osiągnęliśmy dużo więcej niż planowaliśmy. Teraz czas na ciężką pracę, tak by nasze Stowarzyszenie ciągle się rozwijało, ten wyjazd uświadomił nam tylko że idziemy w dobrym kierunku, że jesteśmy doceniani również przez samą drużynę i sztab co tylko mobilizuje nas do tego by dążyć do jeszcze lepszych wyników naszej działalności..

Zapraszamy również do oglądnięcia fotogalerii z naszego wyjazdu klikając w link http://polscyfanizirlandii.ie/fotogaleria-z-wyjazdu-na-euro-2016/

A ja osobiście mogę dodać od siebie, dla każdego kto waha się jeszcze dołączyć do Stowarzyszenia Polscy Fani z Irlandii, że dzięki nim przeżyłem na prawdę przygodę swojego życia. I wiem jeszcze jedno, że marzenia na prawdę się spełniają…

Dołącz do nas, kliknij po szczegóły http://polscyfanizirlandii.ie/zapisy/

13413056_1036612593053062_2691037167303208548_n

Paweł Sikora

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!