Reklama

Okiem kibica czyli wyjazd na mecz Polska- Rumunia

 

Na wyjazd do Warszawy zdecydowałem się niedługo przed meczem po słowach Pawła: „Dawaj jedziemy, będzie dobrze…”. Po załatwieniu spraw związanych z wyjazdem, kupnem biletów lotniczych i rezerwacji hoteli pozostało tylko odliczanie dni do wyjazdu.

Podróż do Warszawy rozpoczęliśmy wcześnie rano bo około trzeciej, droga na lotnisko minęła dosyć szybko i bez problemów. W Dublinie spotykam  Pawła i razem czekamy na naszego kolegę fotografa Rafała, który leciał z nami i profesjonalnie miał nam to udokumentować robiąc zdjęcia, które później możemy wykorzystać choćby tutaj na naszej stronie www.

Stolica przywitała nas fantastyczną pogodą, i po załatwieniu kilku spraw w mieście udajemy się do hotelu. Po przybyciu na miejsce, dokonania meldunku, udajemy się do naszego pokoju w celu odświeżenia i zamiany ubrań na lżejsze, gdyż pogoda w Warszawie była zdecydowanie „inna” niż u nas w Irlandii.. W holu Double Tree wyczuć można było napięcie przed meczem, spotykamy resztę ekipy i planujemy dalszy rozkład dnia.

W między czasie spotykamy Tomasza Iwana z którym się witamy i krótką chwilę rozmawiamy min. o imprezie urodzinowej która odbyła się w Dublinie. Dyrektor reprezentacji Polski bardzo pochwalił nas za inicjatywę majowego eventu oraz dodał, że sam żałuje iż nie mógł być tam razem z nami, jednak jego zawodowe obowiązki mu na to nie pozwoliły.

Pojawiają się również piłkarze (Marcin Kamiński ,Michał Żyro, Krzysztof Mączyński, Łukasz Fabiański) którzy są oblegani przez kibiców, rozdają autografy, robią sobie zdjęcia, my również zbieramy podpisy na nasze koszulki Polscy Fani z Irlandii. Podejmujemy decyzję i część składu jedzie na trening oraz konferencję prasową, a część udaje się na stadion Legii Warszawa gdzie miał się odbyć mecz Legend La Liga z byłymi gwiazdami naszej Reprezentacji. Mnie udało się zdobyć autograf i zdjęcie min. z Jurkiem Dudkiem co dla kibica Liverpoolu, którym jestem prywatnie,  jest bardzo cenną pamiątką. Spotykamy również gwiazdę naszej ostatniej imprezy urodzinowej- Radka Majdana z którym witamy się serdecznie i wspominamy jeszcze spotkanie w Dublinie. Radek robi sobie z nami jeszcze pamiątkowe zdjęcia i podpisuję naszą koszulkę.

Powrót do hotelu przebiega z małymi przygodami z mojej strony (pozostawienie telefonu w taksówce) , na szczęście dzięki uprzejmości kierowcy telefon wrócił do mnie z powrotem, co pokazuje że są jeszcze dobrzy ludzie na świecie. W samym już hotelu przyszedł czas na odpoczynek i relaks przy piwku po całym dniu wrażeń. Do pokoju udajemy się późnym wieczorem z planami na kolejny dzień i nadzieją, że nasze cele zostaną zrealizowane w 100% .

 

W sobotę od rana polujemy na piłkarzy którzy pojawiają się w hotelowej restauracji, łapiemy także gwiazdy z piątku ( T. Frankowski, T.Hajto, M. Baszczyński i K. Kosowski) oraz aktorów wieczornej potyczki z Rumunią (J.Błaszczykowski, K.Grosicki). Rozmawiamy również z trenerem naszej reprezentacji panem Adamem Nawałką który powiedział nam osobiście, że liczy na wsparcie z Irlandii, znowu robimy sobie pamiątkowe zdjęcia i podpisy na koszulkach.

Doba hotelowa mija nieubłaganie i przychodzi czas na zmianę lokalizacji, z żalem żegnamy Double Tree Hilton gdzie zbiera się co raz więcej kibiców i atmosfera przypomina że mecz zbliża się wielkimi krokami. Na mecz udajemy się cztery godziny wcześniej by spotkać się ze znajomymi ze Stowarzyszenia ale i nie tylko. Przy okazji zwiedzamy sobie kilka miejsc w Warszawie i docieramy w okolicę stadionu narodowego gdzie tłum kibiców gęstnieje z minuty na minutę.

Sam mecz i atmosfera na stadionie jest niesamowita, nasza reprezentacja jak wiadomo wygrywa 3:1 a Robert Lewandowski strzelił trzy gole. Po spotkaniu szybko udajemy się na nocleg gdyż wylot jest zaplanowany wcześnie rano, na dodatek z przesiadką w…Gdańsku.

Podsumowując wyjazd bardzo udany sporo wrażeń i wiele wspomnień. Teraz zostało tylko planowanie następnego wyjazdu do Kopenhagi, oby również tak udanego jak w Warszawie.

Dodam tylko, dla każdego kto waha się jeszcze dołączyć do Stowarzyszenia Polscy Fani z Irlandii, że dzięki nim przeżyłem na prawdę kolejną przygodę swojego życia. I wiem jeszcze jedno, że marzenia na prawdę się spełniają…

 

 

 


c


 

 

Grzegorz Szafraniec

Zdjęcia: PFzI,  www.photographerrw.com

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!