Reklama

Podczas meczu II ligi niemieckiej doszło do nietypowej sytuacji. Bramkarz zamiast bronić….uzupełniał płyny.

Mecz pomiędzy drużynami MSV Duisburg a FC Ingolstadt na pewno zostanie na długo w pamięci kibiców obu drużyn. Bramkarz MSV Duisburg Mark Flekken wpuścił kuriozalnego gola. Ba, nawet nie próbował bronić….bo pił wodę.
Do całej sytuacji doszło gdy Duisburg cieszył się ze zdobycia drugiej bramki. Tymczasem okazało się, że gol był zdobyty ze spalonego i bramka nie została uznana. Ingolstadt rozpoczął akcję…podczas gdy bramkarz MSV na spokojnie wracał sobie do swojej bramki po bidon.
Na załączonym wideo widać jak bardzo był zaskoczony kiedy zobaczył jak wpada piłka do bramki.

Flekken miał dużo szczęścia, że jego nieuwaga nie skończyła się przegraną drużyny. MSV Duisburg ostatecznie zdołał pokonać Ingolstadt 2:1.

TC

video: Youtube/sportdude

 

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!