Reklama

 

Niestety piękny sen polskich koszykarek został przerwany przez reprezentację Irlandii. Fantastyczne i emocjonujące  spotkanie w Dublinie, wypełniona po brzegi hala kibiców oraz walka do ostatnich minut. Polki niestety przegrywają w półfinale Mistrzostw Europy U-18 z Irlandią 57:68

 

Polska – Irlandia 57:68 (15:9, 8:19, 20:17, 14:23)

Niełacna 16, Zieniewska 10, Klimek 9, Matkowska 5, Grabska 4, Leszczyńska 4, Szydłowska 4, Banaszak 2, Duchnowska 2, Grzenkowicz 1

Dwa trafienia Niełacnej oraz jedno Matkowskiej (7:0) jakże dobrze rozpoczęły półfinałowe spotkanie w Dublin Arenie. Kolejne minuty to w dalszym ciągu skuteczna gra Polek i trafienie Niełacnej zza linii 6,75 dające już 8 „oczek”przewagi – 12:4. Skuteczna gra, skończyła się wraz z końcem I kwarty. W 12 minucie za 3 punkty trafiła Tiernan i gospodynie po raz pierwszy objęły w tym spotkaniu prowadzenie (18:17). W końcówce I połowy coraz pewniej i przede wszystkim skuteczniej grające Irlandki nic nie robiły sobie z obrony biało-czerwonych i momentami twardą grą udawało im się dostać pod kosz i punktować. Do szatni, to właśnie gospodynie schodziły z handicapem 5 „oczek” 28:23.

Po zmianie stron byliśmy świadkami dwóch różnych części III kwarty. Najpierw Irlandia kontynuowała swój „festiwal” dobrej gry, by od 25 minuty po kolejnym trafieniu Tiernan (40:30) oddać inicjatywę Polsce.  Koszykarki pod wodzą Romana Skrzecza wykorzystały to perfekcyjnie i przed ostatnią, decydującą częścią spotkania miały tylko dwa „oczka” straty – (43:45). Gdy wydawało się, że po trafieniu Zieniewskiej zza linii 6,75 (51:52) sytuacja jest opanowana i za chwile nastąpi zmiana prowadzenia, stało się zupełnie coś innego.  Niestety niesione ogromnym dopingiem wypełnionej po brzegi hali miejscowe, za sprawą Finn (17 punktów) oraz Melii wyszły na 6-punktowe prowadzenie (57:51). W kolejnych minutach wydatnie brakowało skuteczności, a twardo grające koszykarki z „kraju stu odcieni zieleni” nie dawały za wygraną. Po kolejnej walce o piłkę w środkowej części boiska, przewinienie techniczne otrzymała biało-czerwona „ławka”, co na łatwe punkty zamieniła Melia (18 punktów). W dalszych sekundach przestrzelone rzuty pokazały, iż awans do dywizji A musimy odłożyć do jutra, dodatkowo przewinienie niegodne sportowca stało się udziałem Natalii Klimek. Wraz z ostatnim gwizdkiem eksplozji radości pod stronie miejscowych nie było końca.

Jutro mecz o awans do dywizja A i brązowy medal turnieju w Dublinie z Niemcami lub Wielką Brytanią.

Dziękujemy Wam dziewczyny za wspaniałą walkę do końca!

 

 

Zródło: koszykowkakobiet.pl

Fot: FIBA

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!