Reklama
Człowiek jest istotą która popełnia błędy. Nie ma ludzi nieomylnych. Proste. Można się pomylić mniej lub bardziej, ale błąd jest wpisany w ludzką naturę.
Pomyłka sędziego piłkarskiego może wpłynąć na przebieg spotkania, zdobycie tytułu, czy też degradacji z ligi. Sędzia też człowiek – ale wystawiony jest na olbrzymią presję kibiców dwóch drużyn, jak i samych zawodników. Dyscypliny takie jak hokej, siatkówka, tenis wprowadzają nowoczesne technologie chętniej niż piłka nożna, ale wkrótce to się zmieni. Pierwszą jaskółką zwiastującą wiosnę był mecz reprezentacji Francji z Hiszpanią który odbył się 28 marca 2017r. Podczas tego spotkania użyto technologii VAR – czyli systemu powtórek wideo dla sędziego. Sędzia główny tego spotkania Felix Zwayer zdecydował się dwukrotnie na pomoc wideo. Na początku drugiej połowy anulował bramkę strzeloną przez Antoine Griezmanna, gdyż okazało się że strzelec gola był na pozycji spalonej. Drugi raz poprosił o powtórkę przy golu Gerarda Deulofeu, gdyż sędzia liniowy pokazał pozycję spaloną, jednak powtórka pokazała że spalonego nie było.
Na przykładzie tego meczu można już wyciągnąć wniosek. Technologia VAR sprawdziła się. Gdyby nie uwzględniać powtórek a zaufać sędziemu byłby wynik 1-1. Z użyciem VAR wynik 0-2. Jeśli byłby to mecz o utrzymanie się w lidze, te 2 punkty mogły by być na wagę złota. Historia zna mnóstwo przypadków wypaczenia wyników przez sędziego. Warto wspomnieć mecz na Mundialu 2010 roku. 1/8 Finału – mecz Anglia – Niemcy. Strzela Frank Lampard, piłka odbija się od poprzeczki a później już za linią bramkową chwyta ją bramkarz. Sędziowie jednak nie uznali prawidłowo zdobytego gola. Byłby to gol na 2-2. Kto wie co mogło wydarzyć się później…ale to już historia.
Nowe rozwiązanie wspomagające sędziego ma zostać wprowadzone na stałe od sezonu 2017/18. Wiadomo już że testami objęte zostaną Serie A i Bundesliga.
Tomasz Cieślak
Zdjęcia: Andy Marlin-USA TODAY Sports, mlssoccer.com, WA1549-001

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!