Reklama

Nie tak dawno pisaliśmy o przestępstwach podatkowych gwiazdy Barcelony – Leo Messiego, a światło dzienne ujrzała kolejna sprawa. Tym razem chodzi o Cristiano Ronaldo. Piłkarz Realu Madryt, podobnie jak jego wcześniej wspomniany kolega, jest w ogromnych tarapatach.

 

Portugalski napastnik został oskarżony o oszukanie hiszpańskiego fiskusa na kwotę 14,7 mln euro. To znacznie więcej niż Messi, który został zresztą już skazany na 21 miesięcy więzienia (w zawieszeniu). Hiszpański urząd skarbowy przygląda się zarobkom Ronaldo od grudnia 2015. Wtedy to na jaw wyszły nieprawidłowości w rozliczeniu podatku za lata 2011 – 2013. W trakcie dochodzenia ujawniono kolejne oszustwa z 2014 roku.

Każda z tych spraw jest prowadzona jako osobne przestępstwo. Jak wynika z dokumentów, zawodnik Realu Madryt związał się z dwiema spółkami z  tzw. „raju podatkowego”, które za obsługę praw do jego wizerunku do 2020 roku dostały około 75 milionów euro.
Operacja zakupu tychże praw została sfinalizowana za pośrednictwem spółek Petera Lima, który jest posiadaczem 50 procent praw do wizerunku Ronaldo oraz szwajcarskich kont samego zawodnika.

Na kontach tych Ronaldo ukrył kolejne 75 mln euro z kontraktów reklamowych. W Hiszpanii musiałby zapłacić za to 43.5% podatku. Nie trzeba być detektywem żeby się zorientować, że coś tu nie gra.
Biorąc pod uwagę fakt, że defraudacje Messiego były trzykrotnie mniejsze, Ronaldo ma na pewno wielki ból głowy. Spójrzmy obiektywnie – za 4 mln euro – wyrok 21 miesięcy więzienia dla Argentyńczyka, to za prawie 15 milionów Ronaldo dostanie…
No właśnie, ile?

Póki co wyroku nie ma, ale już teraz Prezes Królewskich – Florentino Perez – poprosił hiszpańskich dziennikarzy, aby nie umieszczać w gazetach zdjęć Ronaldo w stroju Realu. Dodatkowo w artykułach bądź wiadomościach Ronaldo ma być opisywany jako „portugalski piłkarz” a nie gracz Realu. Szef Realu nie chce, aby prowadzony przez niego klub był w jakikolwiek sposób łączony z finansowymi problemami piłkarza.
Do apelu Pereza przychyliły się największe tytuły z Hiszpanii – „As” i „Marca” zamieszczając na okładkach zdjęcia Ronaldo w stroju reprezentacji.

Messi, Ronaldo – na ich pięknych wizerunkach sportowców pojawiają się skazy. Zastanawiam się czy warto (w ich przypadkach) kombinować, oszukiwać i tracić wizerunek, a także reputację na którą pracują ciężko od lat.

Nieoficjalnie mówi się, że na tych dwóch zawodnikach się nie skończy. Podobno są już dowody na oszustwa podatkowe José Mourinho i Radamela Falcao.
Już setki lat temu Benjamin Franklin powiedział, że „Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki”. Pogódźmy się z tym.

 

 

Tomasz Cieślak

Zdjęcia: kparocki.com

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!