Reklama

 

Dziś z cyklu Stadiony Świata przedstawiamy Wam Osaka Stadium w Japonii.

Japończycy udowodnili w Osace, że nieużywany stadion wcale nie musi straszyć i popadać w ruinę. Wystarczy użyć trochę wyobraźni, a następnie zainwestować środki finansowe w jego przebudowę. Dzięki temu obiekt sportowy może zamienić się w centrum handlowe oraz niewielkie osiedle.

W wielu polskich miastach są stadiony sportowe, które choć kiedyś tętniły życiem, to dzisiaj są ruiną, a dla mieszkańców służą głównie jako wybieg dla psów. Przyczyn tego jest bardzo wiele, a często włodarze miast tłumaczą się, że nie ma pieniędzy na utrzymywanie kolejnego obiektu.

Okazuje się jednak, że istnieją sposoby, aby przywrócić życie upadającym obiektom. Dowodem na to jest stadion znajdujący się w japońskiej Osace. Kiedyś rozgrywali na nim swoje mecze baseballiści, a dzisiaj…

stadium_164

Fabryka, którą zbombardowano

Początkowo w tym miejscu sport w ogóle nie istniał, bo znajdowała się tam duża fabryka tytoniu zbudowana z czerwonej cegły. Każdego dnia przychodziło tam do pracy setki Japończyków. Tak pewnie byłoby do dzisiaj, ale wszystko zmieniło się podczas II wojny światowej.

Osaka była jednym z tych miast, które zostały zbombardowane. Przed bombami nie uchroniła się wspomniana fabryka, która została doszczętnie zniszczona. Ruiny nie nadawały się już do odbudowy, dlatego po zakończeniu światowego konfliktu zapadła decyzja o zrównaniu z ziemią miejsca pracy wielu Japończyków.

Mieszkańcy Osaki bardzo szybko dowiedzieli się, że w miejscu fabryki powstanie stadion sportowy. Uroczyste otwarcie nastąpiło w 1950 roku, a nowoczesny obiekt przeznaczono dla drużyny Nankai Hawks, która grała w baseball.

Osaka Stadium tętnił życiem do 1988 roku. Wtedy właściciel Nankai Hawks sprzedał drużynę firmie Daiei Group, a sam przeniósł się z baseballem do Fukuoki. Jak się później okazało, to był koniec obiektu.

Koncerty gwiazd muzyki

Rok wcześniej nic nie wskazywało na to, że stadion nagle opustoszeje. Niemal przez cały rok tętnił życiem, bo nie tylko rozgrywano na nim mecze, ale także organizowano wiele imprez kulturalnych.

Szczególnie głośno było o dwóch wielkich wydarzeniach. 14 i 15 czerwca 1987 roku na Osaka Stadium odbyły się dwa koncerty Madonny. Japończycy błyskawicznie wykupili wszystkie bilety, co nie dziwi, bo dla słynnej piosenkarki pop to był debiut w tym kraju.
Niewiele później, bo w dniach 10-12 października, do Osaki przyjechała kolejna gwiazda muzyki. Tym razem był to Michael Jackson, za którym mieszkańcy „Kraju Kwitnącej Wiśni” tak szaleli, że wyprzedały się wszystkie bilety.

Po koncertach jednak kurz opadł, właściciel baseballowego klubu odszedł i został stadion, z którego przez dziesięć lat nikt nie chciał korzystać.

tumblr_mwkywt0Wta1r9943oo2_1280

Nowe życie

W 1998 roku postanowiono tchnąć nowe życie w stadion w Osace. Mieszkańcy pewnie łapali się za głowę, gdy słyszeli, że zamieni się on w centrum handlowe oraz niewielkie osiedle mieszkaniowe.

Co ciekawe, niczego nie wyburzono, a jedynie rozpoczęły się prace mające dostosować obiekt do nowej funkcji. Trwały wprawdzie dziewięć lat, ale efekt końcowy robi wrażenie.

W pawilonach znajdujących się wewnątrz trybun zrobiono centrum handlowe, a także biura do wynajęcia, dzięki czemu dawny stadion na siebie zarabia.

W jego wnętrzu, na terenie murawy, zrobiono parking, a także postawiono kilkanaście domków, w których żyje kilkadziesiąt rodzin. Cały teren okalają natomiast trybuny. Proste, pomysłowe, ale jakże znakomite rozwiązanie!

osaka_stadion_650

 

PS

Zródło : wp.pl

Zdjęcia : google.com

 

 

 

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!