Reklama

No to ruszamy! Derby Dublina na początek. Wczoraj byliśmy świadkami startu nowego sezonu Premier Division w Irlandii.

 

Dziesięć zespołów, cztery rundy, 36 kolejek. Ostatni zespół spada z ligi automatycznie, a przedostatni zagra w dwumeczu ze zwycięzcą barażów o awans z drugiej ligi.

Dundalk FC i Shamrock Rovers wskazywani są przez irlandzkich ekspertów na zespoły, które w rozpoczynającym się sezonie powalczą o mistrzostwo. Obie drużyny miały się ze sobą spotkać w zeszły weekend w meczu o Superpuchar Irlandii (zwany Pucharem Prezydenta), ale spotkanie zostało odwołane z powodu złej pogody. Ciężko wskazać tak na prawdę faworyta w tym wyścigu. W poprzednim sezonie Shamrock miał kilkunastopunktową przewagę nad Dundalk, ale jednak ostatecznie wyścig o mistrzostwo przegrał aż 11 punktami. Niepowodzenie w lidze Shamrock odbił sobie w finale Pucharu Irlandii pokonując Dundalk po rzutach karnych.

Podobnie jak w poprzednim sezonie Bohemians, Derry City oraz St. Patrick’s Athletic wskazywane są na zespoły, które powinny powalczyć o miejsca w pucharach. Na lepszą postawę w nadchodzącym sezonie na pewno mają nadzieję kibice tego ostatniego klubu. Trenerem St Pat’s w sierpniu zeszłego roku został Stephen O’Donnell, który siedem lat spędził w Dundalk FC jako piłkarz, a potem jako członek sztabu szkoleniowego. Ściągnął on do swojego zespołu Robbiego Bensona, który z Dundalk zdobył trzy tytuły mistrzowskie i na nim będzie chciał na pewno oprzeć grę swojego zespołu.

Kolejne pięć zespołów skazywanych jest na walkę o utrzymanie, która powinna być zdecydowanie badziej zacięta niż w poprzednim sezonie. Beniaminek Shelbourne zaprezentuje się na pewno solidniej niż zdegradowani studenci z UCD, którzy mocno odstawali w zeszłym roku. Z kolei Finn Harps, który uratował ekstraklasowy byt po wygranych barażach z Droghedą, pozyskał kilku dobrych zawodników przed sezonem. Dużą niewiadomą jest na pewno postawa zespołu Cork City, który w 2017 wygrał ligę. Teraz jest to nowym zespół, który poukładać ma Neale Fenn, były trener drugoligowego Longford Town. Tę grupę uzupełniają Waterford FC oraz Sligo Rovers, które przed sezonem utracił kręgosłup zespołu: najlepszy napastnik Romeo Parkes przeszedł do amerykańskiego New Mexico United, bardzo kreatywny pomocny Kanadyjczyk Kris Twardek przeszedł do Bohemians, a solidny obrońca Dante Leverock odszedł do naszego Radomiaka Radom.

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem pierwszej kolejki są derby Dublina pomiędzy Bohemians a Shamrock Rovers. Na stadionie Dalymount Park najpewniej pojawi się komplet ok. 3500 widzów. Święto kibicom obu klubów z Dublina na dzień dobry postanowiła popsuć irlandzka Garda, która zadecydowała o przeniesieniu meczu z piątkowego wieczoru na sobotnie popołudnie na godzinę 14. Podobno przyczyną zmiany terminu była kwestia bezpieczeństwa, co wydaje się być lekko dziwne zważywszy na fakt, że w ostatnich latach na derbowych meczach był względny spokój. Dobrą wiadomością jest natomiast fakt, że mecz na żywo pokaże irlandzka publiczna RTÉ.

W zeszłym sezonie Bohemians, który zakończył sezon aż 15 punktów za Shamrock, potrafił ograć swojego rywala zza miedzy aż trzy razy w lidze (1-0, 1-0, 2-1) przegrywając dopiero w meczu ostatniej rundy na wyjeździe (0-1). Niewątpliwie najbardziej dramatycznym pojedynkiem był ten z kwietnia 2019, kiedy na stadionie Tallaght gospodarze jeszcze przed przerwą zobaczyli dwie czerwone kartki, a mecz na korzyść gości rozstrzygnął rzut karny. Niekorzystny bilans derbowy w lidze piłkarze Shamrock Rovers odbili sobie za to we wrześniu w półfinale Pucharu Irlandii, kiedy na wyjeździe pokonali rywali 2-0 i awansowali do finału.

Mecze 1 kolejki irlandzkiej Premier Division

Bohemians – Shamrock Rovers

Cork City – Shelbourne

Dundalk – Derry City

St. Patrick’s Athletic – Waterford

Finn Harps – Sligo Rovers

 

Bartosz Bukowski

Zdjęcia: sseairtricityleague, INPHO/Ryan Byrne

Skomentuj artykuł, Twoje zdanie jest dla nas ważne!